Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest wtorek, 19 marca 2019, 01:34

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 lutego 2009, 19:57 
Offline
Milczek

Dołączył(a): wtorek, 3 lutego 2009, 13:56
Posty: 9
Tin napisał(a):
Potwierdzam, kora wierzbowa działa cuda... pod warunkiem, że ktoś jest w stanie to przełknąć. Nie wiem, może susz z kory dostępny w zielarniach jest znośniejszy, ale gdy dwa lata temu robiłam wywar z młodziutkiej kory zrywanej na świeżo... chora piła to dwie godziny.


Torebkowe zielsko jest podobnie paskudne:) ale mozna słodzic sokiem z malin, no i oczywiscie jak robilas wywar to był duzo mocniejszy niż taki zaparzany napar z suszu.
A z jakiej wierzby robilas? Znaczy, jak poznałas, że ta to ta, mozna robić z każdej ? Ja bardziej suszo-torebkowa jestem, jak kupie i mi napiszą to wiem co jem:]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 lutego 2009, 20:05 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Robiłam z białej, bo taka rośnie na Wolinie. Zbierałam pod koniec kwietnia, trochę za późno, ale wybrałam same najmłodsze gałązki.

Nie wiedziałam, że w aptekach sprzedają oba rodzaje ;-) Z tego co czytam skład mają bardzo podobny, przynajmniej pod względem salicyny. Więc chyba wszystkie wierzby się stosuje: wierzby kruche, wierzby purpurowe, wierzby pięciopręcikowe i wierzby wiciowe.

Dobra roślinka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 lutego 2009, 20:16 
Offline
Milczek

Dołączył(a): wtorek, 3 lutego 2009, 13:56
Posty: 9
Asus napisał(a):
Cytuj:
Morgano siostra na razie dycha, zobaczymy ile jeszcze zniesie bo przytargalam do chałupy żyworódkę


Dobra, ratunku - jaszczurke przytargałaś?? bo nie znamtego zioła, a bardzo bum chciał poznać (jesli trujak to tym bardziej :twisted: ) Cóż to za wynalazek?


Nie, nie trujak chociaż hmm zobaczymy za pare dni:)
Żyworodkę kupujesz w kwacirani jako roslinkę ozdobną doniczkową- kalanchoe . Zielsko o wieeelu zastosowaniach , ból glowy, zęba,angina, przeziebienie, stany zpalane, ja osobiście ją odkryłam przy dość rozległym poparzeniu. 100 razy lepsza od arniki. Regeneruje i wzmacnia, podobno ma też zastosowania w rekonwalescencji po chemioterapii.
Poszukałam w necie i jest pare stron , tylko zauważyałm małą niezgodność. Istnieje parę odmian kwiatucha ( kalanchoe pinnata, Kalanchoe Daigremontiana) hm.. raz podpisują pod tym samym zdjeciem jedna nazwe raz drugą, wiec nie wiem , ktora jest która naprawde:/ Natomiast w XII Międzynarodowym Sejmiku Zielarskim o Kalanchoe wyczytałam , że wszystkie rodzaje roslin z tej odmiany maja podobne zastosowanie i własciwości lecznicze.
Ja osobiście posiadam w domu i stosuję tę o bardziej rozłozystych liściach. (Prawdopodobnie jednak "pinnata" )


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2009, 10:40 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
To o kalanchoe chodzi :) Trzeba było tak od razu :) - nie mialem pojecia ze toto sie zyworódka nazywa. Mam tego w pracy od groma to ukradne szczepke albo dwie (wioadomo kradzione najlepiej rośnie).

a możesz podrzucić przepisy jak stosować kalanchoe? wywar, odwar, masć czy jeszcze inny wynalazek??

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 lutego 2009, 14:19 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 16 stycznia 2008, 14:33
Posty: 84
Lokalizacja: świętokrzyskie
Asus napisał(a):
a możesz podrzucić przepisy jak stosować kalanchoe? wywar, odwar, masć czy jeszcze inny wynalazek??


Dołączam się do prośby :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 lutego 2009, 15:15 
Offline
Milczek

Dołączył(a): wtorek, 3 lutego 2009, 13:56
Posty: 9
Przepisy nie sa skomlikowane ani wyszukane za bardzo , za to skuteczne:)
Ja stosuję zwykły sok lub całe liście.
Sok wyciskam z umytych i przemielonych liści przez gazę lub płótno, można też rzuć liścia np przy bólu gardła (połykac zmiesznay z miodem), dziąseł czy zęba. Uczycie jest podobne do znieczulenia u dentysty włącznie z chwilowym odretwieniem.
Podobnie przy bólu gardła, ból ustepuje niemal natychmiast. Można też płukać gardziolo wodą z sokiem z roślinki.
Do dezynfekcji ran (nawet takich po zabiegach chirurgicznych) stosuję nalewkę z zyworódki na spirytusie. dzień przed zebraniem liści bardzo obficie podlewam kwiatucha, nastepnie zbieram liście i w chłodnym miejscu trzymam ok 5 dni zawiniete w papier ( żeby nie wyschły, ale też nei zaparowłay). Wyciskam sok i łacze ze spirytusem w proporcjach .. hmm w sumie na oko, ale można powiedziec ze są to 2 częsci soku i 3 spirytu. Do ciemnej buteleczki i gotowe:)
Ja osobiście zetknęlam się z żyworódką przy okazji calkiem pokaźnego poparzenia, nacierałam poparzone miejsca "mascią" zrobiona z 2 łyzek soku i hascobazy ( mozna kupic w aptece, lub stosowac z żółta wazeliną czy też roztopionym, ale nie gorącym tłuszczem czyli zwyklym smalcem) . Podziałało super, nawet nie zostały blizny.
Sok z zyworódki mozna też pić, przy przeziebieniach lub anglinie 3 x po 30 kropel (nie więcej niż 6 łyżeczek), podobno jest tez skuteczna w zapelnieu płuc tylko w odpowiednio zwiekszonej dawce.
Ostatnio zastanawiałam sie nad wypróbowaniem jej na ząbkującym siostrzeńcu .. ale to jak jego mama się odwróci:)

Podsumowując do wykorzystania jest sok w najrozmaitrzych postaciach. Ważne by nie traktować żyworódki nożem ( najlepiej niczym metalowym).
Znalazlam tez ( moim zdaniem najlepszą) stronę, gdzie jest duzo więcej przepisów i z tego co widzę takie .. prawdziwe a nie zasłyszne:)
http://2wlodek.webpark.pl/jzpiizas.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 12 marca 2009, 13:57 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 24 lutego 2009, 11:07
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa/Jaworzno
Zima co prawda powoli ustepuje Pani Wiośnie, ale to też jest okres natężonych przeziębień i wszelakiego choróbska.

Ja pamiętam, kiedy byłam mała, mój świętej pamięci dziadunio (człowiek orkiestra), smarowal mi plecy sadłem borsuczym a potem okładał ciepłą suchą szmatką i kazał się grzać w łużku, kiedy zapalenie oskrzeli złapałam po jednym fantastycznym kuligu. Łykałam też owo sadełko z mleczkiem ciepłym. W dwa dni stałam na nogach a po chorobie ani śladu. Takie samo działanie ma gęsie sadło. Wiem niektórym może się zrobić żal borsuka czy też gąski, ale ludowe sposoby są naprawde skuteczne. A dziadunio we wsi miał duze poważanie, też jako ludowy lekarz.

Kolejnym sposobem, a to sposób mojego drugiego świętej pamięci dziadunia, jest zasypanie młodych pędów sosnowych cukrem i zrobienie syropu. Genialnie działał na kaszel i odflegmienie organizmu.

Zaś moja babunia, mam nadzieję, że jeszcze dlugo pożyje, często robi syropy z czerwonego buraka. Ścina czubek, drąży buraczka w środku (nie za dużo) i zasypuje cukrem. Czubeczek za przykrywkę robi. Buraczek bogaty w witaminki i "dobrze robi na krew" jak to mówi babcia.

Ale sposobem naprawde pewnym, przynajmniej z moich doświadczeń wynikającym, jest porządne wypocenie się. Nie wazne co wypijemy, czy gorące mleko z czosnkiem, miodem i masłem, czy grzańća, czy grzane piwo, od razu pod kołderkę i przykryć się po uszy aż siódme poty z nas wyjdą, potem przebrać się i nie wystawiać na chłod i przeciągi. Dlatego ja przeważnie tę metodę stosuję na noc. Rano chorubsko jest słabsze i lepiej się człowiek czuje... a czasami po chorobie nie ma śladu. Zależy też od organizmu..


mam nadzieję, że ktoś ten bełkot zrozumie... :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 12 marca 2009, 21:42 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
carmila napisał(a):
sposób mojego drugiego świętej pamięci dziadunia, jest zasypanie młodych pędów sosnowych cukrem i zrobienie syropu. Genialnie działał na kaszel i odflegmienie organizmu
Ja najpierw robiłem z tego zasypu wino. Później przesypywałem jeszcze raz na syrop. Czasami odwrotnie. Owe wino działało podobnie ale starszym bardziej pasowało.
Raz się przejechałem na tych pędach. Zbierałem je ze dwa dni, przy pięknej słonecznej pogodzie, a później się okazało, że to były dni dotarcia promieniotwórczego opadu z Czernobyla nad Polskę. Na razie się nie świecę.
carmila napisał(a):
Zaś moja babunia, mam nadzieję, że jeszcze dlugo pożyje, często robi syropy z czerwonego buraka. Ścina czubek, drąży buraczka w środku (nie za dużo) i zasypuje cukrem. Czubeczek za przykrywkę robi. Buraczek bogaty w witaminki i "dobrze robi na krew" jak to mówi babcia
Interesujące. Znałem analogiczny sposób z użyciem cebuli, o buraku nie słyszałem. Wypróbuję.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 12:32 
Piszesz Poświście o winie z sosnowych pędów. Jak ono smakuje?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 12:53 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
nocny napisał(a):
Piszesz Poświście o winie z sosnowych pędów. Jak ono smakuje?


A co za różnica? przecież to lekarstwo ma być :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 15:39 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Było smaczne, dość słodkie. Dominował nie smak lecz żywiczny, delikatny (bo to młode pędy były), zapach. Mnie odpowiadał, choć bodajże w "Działach Nawarony" Alistaira MacLeana jest ustęp opisujący miejscowych, raczących się cuchnącym żywicą miejscowym wińskiem. Ciekawe co ten Szkot pijał u siebie? Whisky trąci dymem i nikomu to nie przeszkadza. Z aromatów i posmaków w winie najbardziej odpowiada mi muszkat ale lubię próbować wszelkich wynalazków.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL